Rozwód kończy małżeństwo, ale nie kończy relacji rodzica z dzieckiem. Niestety po rozstaniu zdarzają się sytuacje, w których jeden z rodziców zaczyna utrudniać drugiemu spotkania z synem lub córką. Nie odbiera telefonu, odwołuje ustalone spotkania, wyjeżdża z dzieckiem albo za każdym razem znajduje nowy powód, dla którego kontakt nie może się odbyć. Jeżeli znajdujesz się w takiej sytuacji, nie musisz godzić się na odsuwanie Cię od dziecka. Prawo do kontaktów z dzieckiem przysługuje niezależnie od władzy rodzicielskiej. Co więcej, przepisy traktują utrzymywanie kontaktów nie tylko jako prawo, ale również jako obowiązek rodzica i dziecka. Warto jednak wiedzieć, jak reagować rozsądnie. Konflikt między byłymi małżonkami nie powinien przeradzać się w walkę, w której dziecko staje się argumentem jednej ze stron.
Czy drugi rodzic może zabronić Ci kontaktów z dzieckiem?
Co do zasady nie może samodzielnie podjąć takiej decyzji. Kodeks rodzinny i opiekuńczy wskazuje, że kontakty obejmują między innymi spotkania z dzieckiem, odwiedziny, zabieranie go poza miejsce stałego pobytu, rozmowy, korespondencję oraz komunikowanie się na odległość. Mogą to więc być również rozmowy telefoniczne czy kontakt przez internet. Jeżeli dziecko mieszka na stałe z jednym z rodziców, rodzice powinni wspólnie ustalić sposób kontaktowania się z drugim rodzicem. Powinni przy tym kierować się dobrem dziecka oraz brać pod uwagę jego rozsądne życzenia. Jeżeli rodzice nie potrafią dojść do porozumienia, o kontaktach rozstrzyga sąd opiekuńczy. Drugi rodzic nie może więc dowolnie uznać, że od tej pory nie będziesz widywać dziecka. Jeżeli kontakty zagrażają dobru dziecka albo je naruszają, o ich ograniczeniu lub zakazaniu może zdecydować sąd. Przepisy pozwalają między innymi ustalić spotkania w obecności drugiego rodzica, kuratora albo innej wskazanej osoby. W szczególnych sytuacjach sąd może również całkowicie zakazać kontaktów.
Czy ograniczenie władzy rodzicielskiej oznacza brak kontaktów?
Władza rodzicielska i kontakty z dzieckiem to dwie odrębne kwestie. Wynika to wprost z art. 113 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym prawo i obowiązek utrzymywania kontaktów istnieją niezależnie od władzy rodzicielskiej. Ograniczenie władzy rodzicielskiej jednego z rodziców nie oznacza więc automatycznie, że nie może on spotykać się z dzieckiem. To ważne zwłaszcza po rozwodzie. Były małżonek może próbować przekonywać Cię, że skoro dziecko mieszka z nim albo Twoja władza rodzicielska została ograniczona w określonym zakresie, nie masz prawa zabierać dziecka na weekend czy spotykać się z nim. Taka ocena może być błędna.
Co zrobić, gdy były partner utrudnia kontakty z dzieckiem?
Dużo zależy od tego, czy kontakty zostały już dokładnie określone w orzeczeniu sądu albo ugodzie. Jeżeli do tej pory spotykaliście się według nieformalnych ustaleń, a porozumienie przestało działać, warto rozważyć złożenie do sądu wniosku o uregulowanie kontaktów z dzieckiem. Precyzyjne ustalenie kontaktów pozwala ograniczyć późniejsze spory. Zamiast ogólnego ustalenia, że rodzic może widywać dziecko „w weekendy”, rozstrzygnięcie może określać konkretne dni i godziny. Uregulowanie może obejmować również wakacje, ferie, święta czy inne ważne okresy. Jeżeli sprawa o rozwód nadal trwa, kwestia kontaktów może zostać uregulowana również na czas trwania postępowania. Sytuacja wygląda inaczej, gdy masz już orzeczenie lub ugodę określającą kontakty, lecz drugi rodzic jej nie respektuje. Wtedy problem nie polega na braku zasad, ale na ich niewykonywaniu. Nie powinieneś odpowiadać na to samowolą. Próba siłowego odebrania dziecka, awantura pod domem byłego partnera czy angażowanie dziecka w konflikt może tylko pogorszyć sytuację. Znacznie lepiej korzystać z przewidzianych przez prawo środków.
Utrudnianie kontaktów z dzieckiem – jakie dowody warto zachować?
Jeżeli odwołane spotkanie zdarzyło się raz, mogło wynikać z choroby dziecka, nagłego wyjazdu albo innej wyjątkowej sytuacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy podobne zdarzenia powtarzają się i tworzą pewien schemat. Dlatego warto zachowywać wiadomości dotyczące ustalania i odwoływania kontaktów. Mogą to być SMS-y, wiadomości e-mail lub korespondencja prowadzona przez komunikator. Istotne może być także odnotowywanie dat, w których przyjechałeś po dziecko zgodnie z ustaleniami, ale do spotkania nie doszło. Nie chodzi o to, aby każdą rozmowę z byłym partnerem prowadzić z myślą o przyszłej sprawie sądowej. Jeśli jednak kontakty są regularnie utrudniane, uporządkowany zapis wydarzeń może później pomóc wykazać ich przebieg. Zachowaj przy tym spokój w korespondencji. Obelgi, groźby czy agresywne wiadomości nie pomagają rozwiązać sporu, a mogą później pojawić się w materiale przedstawionym sądowi. W sprawach rodzinnych sąd patrzy przede wszystkim na dobro dziecka, a nie na to, który z byłych partnerów potrafi dotkliwiej odpowiedzieć drugiej stronie.
A co, jeśli dziecko samo nie chce się spotkać?
To znacznie bardziej złożona sytuacja niż zwykła odmowa wydania dziecka przez drugiego rodzica. Nie każda nieudana próba kontaktu oznacza automatycznie, że rodzic sprawujący pieczę celowo go utrudnia. Znaczenie może mieć wiek dziecka, jego dojrzałość, relacja z obojgiem rodziców i przyczyny odmowy. Przepisy wymagają, aby przy określaniu sposobu kontaktów rodzice kierowali się dobrem dziecka oraz brali pod uwagę jego rozsądne życzenia. Nie oznacza to jednak, że samo zdanie „dziecko nie chce iść” zawsze kończy sprawę. Jeżeli taka odpowiedź pojawia się regularnie, warto ustalić, z czego wynika zachowanie dziecka i czy drugi rodzic podejmuje odpowiednie działania, aby umożliwić realizację kontaktu. Sąd może również zobowiązać rodziców do określonego postępowania, w tym skierować ich do specjalistów zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub inną pomocą dla rodziny.
Czy za utrudnianie kontaktów grozi kara pieniężna?
Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego przewidują szczególną procedurę dotyczącą wykonywania kontaktów z dzieckiem. Jeżeli osoba, pod której pieczą pozostaje dziecko, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia lub odpowiedniej ugody dotyczącej kontaktów, sąd opiekuńczy może zagrozić jej nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku. Przy ustalaniu tej sumy sąd bierze pod uwagę sytuację majątkową tej osoby. Mechanizm działa również w drugą stronę. Jeżeli to osoba uprawniona do kontaktów narusza obowiązki wynikające z orzeczenia lub ugody, sąd może zagrozić nakazaniem zapłaty na rzecz osoby, pod której pieczą pozostaje dziecko. Postępowanie dotyczące wykonywania kontaktów ma charakter etapowy. Najpierw może dojść do zagrożenia nakazaniem zapłaty. Jeżeli mimo tego nadal dochodzi do naruszeń, przepisy przewidują dalszy etap postępowania związany z nakazaniem zapłaty. Taki model postępowania opisuje również Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego. Nie warto więc traktować tego środka jako zwykłej „kary na byłego partnera”. Jego celem jest przede wszystkim doprowadzenie do tego, aby ustalone kontakty z dzieckiem rzeczywiście się odbywały.
Kiedy warto zwrócić się do adwokata?
Spór o kontakty z dzieckiem szybko przestaje być wyłącznie konfliktem między byłymi partnerami. Jeżeli przez kolejne tygodnie lub miesiące nie widujesz dziecka albo każde spotkanie prowadzi do kolejnej awantury, warto ocenić dostępne rozwiązania prawne. Adwokat zajmujący się prawem rodzinnym może pomóc zarówno w uregulowaniu kontaktów, jak i w działaniach podejmowanych wtedy, gdy drugi rodzic nie respektuje już istniejącego orzeczenia lub ugody. Znaczenie ma przy tym sposób sformułowania żądań, dotychczasowy przebieg kontaktów, zachowanie obojga rodziców oraz materiał, który można przedstawić sądowi. Nie warto też czekać bez końca. Długotrwały brak spotkań może osłabiać więź rodzica z dzieckiem. Im dłużej trwa konflikt, tym trudniejsze może okazać się późniejsze odbudowanie normalnej relacji.
Rozwód nie odbiera rodzicowi prawa do utrzymywania relacji z dzieckiem. Kontakty z dzieckiem są niezależne od władzy rodzicielskiej, a jeżeli rodzice nie potrafią ustalić ich samodzielnie, może zrobić to sąd. Gdy drugi rodzic regularnie utrudnia spotkania, warto dokumentować takie sytuacje i korzystać z przewidzianych prawem sposobów działania. W zależności od okoliczności może chodzić o uregulowanie kontaktów, zmianę dotychczasowych zasad albo wszczęcie postępowania dotyczącego niewykonywania już ustalonych kontaktów. Najważniejsze jest jednak to, aby konflikt między dorosłymi nie przesłonił osoby, której cała sprawa dotyczy najbardziej – dziecka i jego prawa do utrzymywania relacji z obojgiem rodziców.